Ania & Mateusz

Ich historia
6 grudnia. Za oknem zima, obok choinka, a Ania i Mateusz mają przed sobą dzień, który zaczyna się bardzo osobiście. Jest list i chwila ciszy potrzebna, żeby spokojnie przeczytać każde zapisane w nim słowo. Później są już razem, a do ich historii dołączają najbliżsi. Jedna z przemów zamienia się w ten szczególny moment, kiedy najpierw robi się trochę bardziej emocjonalnie, a chwilę później wszyscy znowu się śmieją. Nawet Święty Mikołaj ma tutaj swoją rolę. Ślub w Pastelowych Polach okazał się dokładnie taki – ciepły, rodzinny, zabawny i bardzo grudniowy.

